SYMBOLICZNE CENTRUM

Tu interesuje nas co innego – fakt, że miasto, obojętne, małe czy duże, jest także centrum symbolicznym. Dlaczego niegdyś niszczono miasta tak, aby kamień nie pozostał na kamieniu? Według relacji spisanej w dwa wieki później przez Liwiusza, gdy Rzymianie w 146 roku p.n.e. zdobyli Kartaginę, jej mieszkańcy błagali ich, aby – jeśli taka ich wola – zabili ich wszystkich, a oszczędzili świątynie, groby i niewinne miasto. Jak wiemy, prośby te były nieskuteczne, ponieważ Rzymianom chodziło o zniszczenie konkurencyjnej cywilizacji. A więc w ich przekonaniu miasto właśnie z jego świątyniami i gro­bami musiało zostać starte z powierzchni ziemi, jeśli cywilizacja punicka nie miała się odrodzić. Ale możemy sięgnąć po przykład niedawny, z naszego stulecia. Zauważmy, że hitlerowcy nie niszczyli pomników w podbitych przez nich krajach zachodnich, ale z barbarzyńską konsekwencją robili to właśnie w Polsce. Dlaczego? Oczywiście nie po to, aby przetapiać je na armaty. Chodziło o wytyczenie granicy między strefą cywilizacji a, zamieszkałą przez „podludzi”, strefą barbarzyństwa.

Napisz odpowiedź