O JAKI CZAS CHODZI?

Oczywiście nie chodzi tu wcale o   czas metryczny. Wbrew twierdzeniu autorki czas metryczny ni­czemu nie jest tu winien. Gdyby on był tu winowajcą, być może wystarczyłoby wyrzucić budzik za okno. To nie czas metryczny, ale nasz czas instrumentalny, nasz system czasu może być winowajcą. Edward T.Hall twierdzi, że właśnie zachodni system czasu wielce przyczynił się do alienacji człowieka Zachodu wobec samego siebie. Powodem chorób wielu ludzi jest próba uwolnienia się od jarzma czasu . E.T.Hall akcentuje tu kwestię, której A. Pawełczyńska nie dostrzega, że czas (a właściwie nasze poczucie czasu) jest zawsze kulturowo nacechowany.Ile możemy się spóźnić bez wywoływania skandalu? No cóż, to zależy. W naszym kręgu cywilizacyjnym spóźnienie do 5 minut można skwitować zdawkowym „przepraszam”, bez wyjaśniania przyczyn. Spóźnienie się powyżej 15 minut wymaga już wyjaśnienia, a półgodzinne jest skandalicznym wykroczeniem, które może zostać usprawiedliwione jedynie okolicznościami wyjątkowymi i drama­tycznymi.

Napisz odpowiedź