BRAK CZASU WOLNEGO

To brak czasu wolnego jest dolegliwością (jeśli w ogóle można w tym przypadku mówić o dolegliwości) elitarną. Pracoholicy trafiają się często, ale najwyżej w górnych warstwach klasy średniej. Chłop, robotnik,urzędnik nie bywają pracoholikami – są masowymi konsumentami, użytkownikami czasu wolnego. Do nich – jako konsumentów, a więc ludzi kultury czasu wolnego – adresowane są reklamy w środkach masowego przekazu, powstają całe potężne instytucje wyspecjalizo­wane w obsłudze dotychczasowych i w kreowaniu nowych pragnień. Właśnie pragnień, a nie potrzeb. Te ostatnie bowiem bezpośrednio lub pośrednio wynikają z biologii i są z natury swej względnie stałe oraz ograniczone, te pierwsze zaś (pragnienia) wynikają z psycholo­gii, są zmienne, mogą być kreowane i nie znają stanu nasycenia.

Napisz odpowiedź