ODSUNIĘCIE NA BOK

Zauważmy jednak, że odsunąwszy na bok, jako pseudoproblem, pytanie o rolę genetyki i środowiska w kształtowaniu człowieka, nie ograniczyliśmy wcale sfery naszych wątpliwości. Co więcej, nie zbliżyliśmy się zbytnio do tego stopnia pewności, który cechował sąd Pico della Mirandoli, że człowiek jest sui ipsius plastes, twórcą samego siebie. Bo jeśli nawet to, kim jest i jakim jest człowiek, nie jest zdeterminowane ani przez zewnętrzne wobec niego siły wyższe Boga, Los, Przeznaczenie – ani przez wewnętrzne, ale odeń nieza­leżne siły sprawcze kodu genetycznego, to i tak pozostaje przed nami nierozstrzygnięte pytanie, czy może on tworzyć samego siebie.Intuicyjnie zdajemy sobie sprawę, że na człowieka ma ogromny wpływ środowisko, w którym się rodzi, wychowuje i żyje. Ale czy ten wpływ ma charakter determinujący? Czy możemy się spod niego wyzwolić, jeśli jest to zły wpływ? W wielu przypadkach, oceniając jakiegoś człowieka, szczególnie młodego, wskażemy na wpływ śro­dowiska, zarówno wtedy gdy ocena ta jest pozytywna, jak i nega­tywna (niedaleko pada jabłko od jabłoni).

Napisz odpowiedź